Nie próbuj mnie
Oszukać mnie
Marny Twój los
Gdy dowiem się
Zemsta la la la
Słodka la la la jest
Przyglądam się
I twój każdy krok
Jak na dłoni mej
Nie próbuj więc
Zemsta la la la...
Zniosę ból i wstyd
Gdy w oczy powiesz mi
Za plecami się nie skradaj
Nie radzę Ci
Zemsta la la la...
Sam sobie kopiesz grób
Na żaden nie licz cud
I gdy teraz lecisz samolotem
Ziemia spod twoich stóp
Ziemia la la la usuwa la la la się
Ziemia la la la usuwa la la la się
La la la la...
Uh zemsta słodka jest
Nieważne już
Nie chcę pamiętać
Nie mówmy o tym
Proszę, już więcej
Bo cały ten czas
Los kpił sobie z nas
I wiesz, że nawet
Nieźle się trzymam
Choć wszystko wokół
Wciąż mi przypomina
Że cały ten czas
Los kpił sobie z nas
Bezkarny, bezlitosny
Dla naszej miłości
Dłużej już nie mogę znieść
Myśli, że
Ktoś inny z tobą jest
Z kimś innym
Sobą samym
Jak kiedyś ze mną
Dzielisz się...
Cały ten czas
Siedzimy u ciebie już chyba od zawsze
Który to papieros, która godzina?
Która to herbata na stół przypłynęła?
Ty chyba wciąż mój chłopak
Ja twoja dziewczyna
Siedzimy obok siebie
Lecz to wciąż za daleko
Czekam na ciebie
Czekam cierpliwie
Błękitny smok spoczywa na twym ramieniu
On jedyny wie o moim pragnieniu...
Dlaczego nie mówisz nic?
Patrzysz się na mnie tak niepoczytalnie
Dlaczego nie mówisz nic?
Dlaczego nie może być całkiem normalnie?
Tego nie wie nikt
Chodźmy gdzieś potańczyć
Choć wiem, że nie lubisz
Muszę się stąd wyrwać
Trochę poszaleć
Nie umiem dłużej tak siedzieć w milczeniu
Ty chyba w ogóle zapomniałeś o moim istnieniu
Ta noc jest tak piękna, choć zwyczajna
Błękitny smok wie - ta noc jest tylko dla nas!
Dlaczego nie mówisz nic?
Patrzysz się na mnie tak niepoczytalnie
Dlaczego nie mówisz nic?
Dlaczego nie może być całkiem normalnie?
Tego nie wie nikt