Nie próbuj mnie
Oszukać mnie
Marny Twój los
Gdy dowiem się
Zemsta la la la
Słodka la la la jest
Przyglądam się
I twój każdy krok
Jak na dłoni mej
Nie próbuj więc
Zemsta la la la...
Zniosę ból i wstyd
Gdy w oczy powiesz mi
Za plecami się nie skradaj
Nie radzę Ci
Zemsta la la la...
Sam sobie kopiesz grób
Na żaden nie licz cud
I gdy teraz lecisz samolotem
Ziemia spod twoich stóp
Ziemia la la la usuwa la la la się
Ziemia la la la usuwa la la la się
La la la la...
Uh zemsta słodka jest
Z oddali jak mgła
czas przypływa
Czas, co stracił swą moc
i dawno się zatrzymał
Zabierz mnie
Zabierz mnie tam
Gdzie wszystko dojrzewa
w ogrodzie ze snu
Znowu kończy się dzień
I nie wiem, już nie wiem
Obca staję się
sama dla siebie
Zabierz mnie
Zabierz mnie tam
Gdzie głosy radosne
i swój słyszę też
Zabierz mnie
Zabierz mnie tam
Gdzie pierwsze westchnienia
Serce mocniej bijące
Zabierz mnie
Zabierz mnie tam
Gdzie słyszę jak wołasz
"Edyta, do domu"
Zabierz mnie...
Siedzimy u ciebie już chyba od zawsze
Który to papieros, która godzina?
Która to herbata na stół przypłynęła?
Ty chyba wciąż mój chłopak
Ja twoja dziewczyna
Siedzimy obok siebie
Lecz to wciąż za daleko
Czekam na ciebie
Czekam cierpliwie
Błękitny smok spoczywa na twym ramieniu
On jedyny wie o moim pragnieniu...
Dlaczego nie mówisz nic?
Patrzysz się na mnie tak niepoczytalnie
Dlaczego nie mówisz nic?
Dlaczego nie może być całkiem normalnie?
Tego nie wie nikt
Chodźmy gdzieś potańczyć
Choć wiem, że nie lubisz
Muszę się stąd wyrwać
Trochę poszaleć
Nie umiem dłużej tak siedzieć w milczeniu
Ty chyba w ogóle zapomniałeś o moim istnieniu
Ta noc jest tak piękna, choć zwyczajna
Błękitny smok wie - ta noc jest tylko dla nas!
Dlaczego nie mówisz nic?
Patrzysz się na mnie tak niepoczytalnie
Dlaczego nie mówisz nic?
Dlaczego nie może być całkiem normalnie?
Tego nie wie nikt