Zapisz swoję ulubione piosenki Edyty Bartosiewicz

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Widziałam kiedyś dłoń
Czytałam z niej
Splątanych linii los
Zasmucił mnie
Zgubionej gwieździe chłód
Odebrał moc - Wielką moc

Zimny dreszcz
(Zimny dreszcz gdzie kość o kość)
Wstrząsnął mną
(Owładnął mną, opłynął krwią)
Bronię się
(Tak blisko jest i bliżej wciąż)
Czuję to
Czuję to jest, zacieśnia swój krąg
Wokół mnie

Na nic gniew
Na nic płacz
Ty wiesz - i tak

Nie pytaj więcej
Nic nie powiem Ci
Wpisane w twoją dłoń
Okrutne dni
Cicho więc
Zapomnieć chciej
Że ktoś ty był

Zimny dreszcz
(Zimny dreszcz gdzie kość o kość)
Wstrząsnął mną
(Owładnął mną, opłynął krwią)
Bronię się
(Tak blisko jest i bliżej wciąż)
Czuję to
Czuję to jest, zacieśnia swój krąg
Wokół mnie!!!

Na nic gniew
Na nic płacz
Ty wiesz
Nie uciekniesz przed tym
Na nic gniew


Kochanie strzeż się, strzeż

Kochanie ostrożnies
Nie podchodź tak blisko płomieni
Jeśli nie chcesz
W popiół się zmienić, proszę
Kochanie strzeż się, strzeż
Bo z miłością jak z ogniem
Jeśli nie chcesz
By do cna cię strawił, kotku
Z miłością nie ma zabawy

Ref.
I tak zaczyna się ta
Niewiarygodna historia
Choć ostrzegałam go
On płonął jak żywa
Pochodnia
Więc jaki sens
W kochaniu jest
Gdy wokół miejsca brak
Dla spalonych serc
Kochanie ty strzeż się, strzeż

Kochanie nie zbliżaj się
Kochanie ostrożnie
Nie prowokuj mych
Ust czerwieni
Nie sobie jesteśmy
Przeznaczeni

Ref.
I tak zaczyna się ta
Niewiarygodna historia
Choć ostrzegałam go
On płonął jak żywa
Pochodnia
Więc jaki sens
W kochaniu jest
Gdy wokół miejsca brak
Dla spalonych serc
Kochanie ty strzeż się, strzeż

Kochanie więc
Śpiesz się, śpiesz
Bo życie tak krótkie jest
I zamiast dalej
Tak tonąć wolę
Choć raz w swoim
Życiu spłonąć

Ref.
I tak zaczyna się ta
Niewiarygodna historia
Choć ostrzegali mnie, ja płonę
Jak żywa pochodnia, jak pochodnia

Bo taki sens w kochaniu jest
Że choć miejsca brak
Dla spalonych serc to ja
Tyle spalonych serc
Kochanie ja też
Kochanie ja też
Też spłonąć chcę


Nie będę pytać jeśli już od dawna wiem
Nie będę słuchać nawet gdyby było mi lżej
Nie będę prosić, nie, nie będę prosić cię
Nie będę czekać na ciebie

Niech przyjdzie wielki ogień
Gdy chore myśli ranią mnie
I jeśli już nie znaczą nic
Słowa, które mówiłeś mi
I jeśli one nie znaczą już nic - odejdę stąd

Niech przyjdzie wielki ogień
Gdy chore myśli ranią mnie
I jeśli już nie znaczą nic
Słowa, które mówiłeś mi
I jeśli one nie znaczą już nic
Odejdę stąd już dziś, już dziś...

Będę krzyczeć, wzywać siły złe
Będę biec póki starczy sił, póki starczy sił
Będę bić, w nadziei swej, w nadziei swej

Niech przyjdzie wielki ogień
Gdy chore myśli ranią mnie
I jeśli już nie znaczą nic
Słowa, które mówiłeś mi
I jeśli one nie znaczą już nic
Odejdę stąd już dziś