Zapisz swoję ulubione piosenki Edyty Bartosiewicz

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




You say, that it's over baby

You say, that it's over now
Still you hang around - now come on -
Won't you move over

You know that I need a man, hon
You know that I need a man
But when I ask you to, just to tell me
That maybe you can

Please, don't you do it to me baby
Please, don't you do it to me!
Either take the love I offer
Honey let me be!

Make up your mind!
You're playing the fool!
Make up your mind!
You're playing the fool!
Now, either be my loving man, honey!
Let me, honey, let me be, yeah!

It's over
It's over
It's over
Over
It's over
It's over
It's over
It's over
It's oveeeeeer!


There were kisses before I met you

There were touches before I met you

I was blind before I met you
I was blind before I met you
Just before you came

Just before I met you
Just before I met you

There were hurting words & I was crying
There were pearls & diamonds & I was lying

I was blind before I met you
I was blind before I met you
Just before you came

Just before I met you
Just before you came

Ho, ho, I was falling down
Just before I met you
I was falling down
I was falling down
Before I met you...

There were kisses before I met you


Siedzimy u ciebie już chyba od zawsze
Który to papieros, która godzina?
Która to herbata na stół przypłynęła?
Ty chyba wciąż mój chłopak
Ja twoja dziewczyna
Siedzimy obok siebie
Lecz to wciąż za daleko
Czekam na ciebie
Czekam cierpliwie
Błękitny smok spoczywa na twym ramieniu
On jedyny wie o moim pragnieniu...

Dlaczego nie mówisz nic?
Patrzysz się na mnie tak niepoczytalnie
Dlaczego nie mówisz nic?
Dlaczego nie może być całkiem normalnie?
Tego nie wie nikt

Chodźmy gdzieś potańczyć
Choć wiem, że nie lubisz
Muszę się stąd wyrwać
Trochę poszaleć
Nie umiem dłużej tak siedzieć w milczeniu
Ty chyba w ogóle zapomniałeś o moim istnieniu
Ta noc jest tak piękna, choć zwyczajna
Błękitny smok wie - ta noc jest tylko dla nas!

Dlaczego nie mówisz nic?
Patrzysz się na mnie tak niepoczytalnie
Dlaczego nie mówisz nic?
Dlaczego nie może być całkiem normalnie?
Tego nie wie nikt