Mandarynką chcę być dziś
W twym mandarynkowym śnie
Będę kusić twój wzrok
Byś ze skórki obrał mnie
Moje ciało jest jak miąższ
I gdybyś tylko mógł
To ja cierpliwie czekam, aż
Weźmiesz mnie do ust...
Jestem tak słodka
(Mandarynka)
Nie przerywaj swego snu
Proszę, nie zostawiaj mnie
Bo któżby inny przecież chciał
W mandarynce kochać się?
Nie, proszę nie zostawiaj mnie..
Mandarynką chcę być dziś...
Jestem tak słodka
(Mandarynka)
W twoich rękach cały świat
i jest jak chcesz
Czemu więc przed swoim "być"
ukrywasz się
Możesz iść i możesz stać
Możesz dawać, możesz brać
Możesz słuchać, możesz brzmieć
Możesz nie chcieć, możesz chcieć
Wszystko kiedyś skończy się
Pewności brak
Co się stanie, jedno wiedz!
Twój nadszedł czas
Możesz iść i możesz stać
Możesz dawać, możesz brać
Możesz słuchać, możesz brzmieć
Możesz nie chcieć, możesz chcieć
Możesz strzelać, możesz kraść
Lub też ofiarą sam się stać
Możesz gardzić, możesz kpić
Lub kochać i kochanym być
Nie będę pytać jeśli już od dawna wiem
Nie będę słuchać nawet gdyby było mi lżej
Nie będę prosić, nie, nie będę prosić cię
Nie będę czekać na ciebie
Niech przyjdzie wielki ogień
Gdy chore myśli ranią mnie
I jeśli już nie znaczą nic
Słowa, które mówiłeś mi
I jeśli one nie znaczą już nic - odejdę stąd
Niech przyjdzie wielki ogień
Gdy chore myśli ranią mnie
I jeśli już nie znaczą nic
Słowa, które mówiłeś mi
I jeśli one nie znaczą już nic
Odejdę stąd już dziś, już dziś...
Będę krzyczeć, wzywać siły złe
Będę biec póki starczy sił, póki starczy sił
Będę bić, w nadziei swej, w nadziei swej
Niech przyjdzie wielki ogień
Gdy chore myśli ranią mnie
I jeśli już nie znaczą nic
Słowa, które mówiłeś mi
I jeśli one nie znaczą już nic
Odejdę stąd już dziś