Powoli lekko pochylam się
Powoli lekko pochylam się
Wystarczy jeden jedyny krok
Wystarczy by przerwać najcieńszą nić
Może jesteś gdzieś obok
I przyglądasz się jak
Przestaję być sobą
Ciekawe czy znów dobrze bawisz się
Jeden ruch spadam a moje myśli
Rozbiją się o kamień
To jest jak opium wciąga i czuję się
Coraz słabiej
I jeśli jesteś gdzieś obok
I przyglądasz się jak
Przestaję być sobą
Ty czekasz jak sęp czy skoczę...
Nigdy! Nigdy! Nigdy!
Niech rani mnie mocniej
Niech rani mnie aż do krwi
Każdy dotyk czuły aż po ból
Teraz ranić może jeszcze ostrzej
Rań mnie mocniej!
Niech rani mocno gdy stoję wciąż
O jeden krok
Za blisko bym mogła się uwolnić
I jeśli jesteś gdzieś obok...
Niech rani mnie mocniej...
Bądź zawsze ze mną, tak bardzo tego chcę
Bądź zawsze przy mnie, kochaj mnie
Nie, nie obiecuj mi kolejnych kilku dni
Bądź zawsze ze mną, od świtu aż po świt
Nie wiem czy zdołam wytrzymać to
Nie mogę już kochać, nie
Nie wiem czy zdołam powstrzymać się
Dlaczego nie, a może być mi łatwiej, nie wiem
Już nie chcę oń myśleć i jestem jak we śnie
Tak patrzysz na mnie, aż cały drżysz, oh
Mogłabym siedzieć tu do końca swoich dni
Bądź tylko ze mną, bądź tylko ze mną
Czy zdolna wytrzymać to
Nie mogę już kochać cię bardziej
Nie wiem czy zdołam powstrzymać się
Dlaczego nie, może być mi łatwiej, o nie
Czy zdołam powstrzymać się, mogę już kochać
Nie zdołam powstrzymać, dlaczego
Może być mi bardzo łatwiej
Siedzimy u ciebie już chyba od zawsze
Który to papieros, która godzina?
Która to herbata na stół przypłynęła?
Ty chyba wciąż mój chłopak
Ja twoja dziewczyna
Siedzimy obok siebie
Lecz to wciąż za daleko
Czekam na ciebie
Czekam cierpliwie
Błękitny smok spoczywa na twym ramieniu
On jedyny wie o moim pragnieniu...
Dlaczego nie mówisz nic?
Patrzysz się na mnie tak niepoczytalnie
Dlaczego nie mówisz nic?
Dlaczego nie może być całkiem normalnie?
Tego nie wie nikt
Chodźmy gdzieś potańczyć
Choć wiem, że nie lubisz
Muszę się stąd wyrwać
Trochę poszaleć
Nie umiem dłużej tak siedzieć w milczeniu
Ty chyba w ogóle zapomniałeś o moim istnieniu
Ta noc jest tak piękna, choć zwyczajna
Błękitny smok wie - ta noc jest tylko dla nas!
Dlaczego nie mówisz nic?
Patrzysz się na mnie tak niepoczytalnie
Dlaczego nie mówisz nic?
Dlaczego nie może być całkiem normalnie?
Tego nie wie nikt