Emmilou is pretty
Emmilou's fine
And I wonder I wonder
What's on her mind
I saw her twice in the "Royal Blue" caf?
Emmilou she's pretty
And I'm a little bit scared
I go there every Sunday
I come alone hoping to find her
A woman at the door
She smiles and then.. she's gone
And I am still waiting
Emmilou - she hasn't come
Oh, it frightens me
Should I go back to my town?
Call me now and I will be coming
Call me - do - and I won't be going
Oh shall we meet some day
In a "Royal Blue" caf?
Emmilou is pretty
And I'm a little bit scared
Emmilou is fine
Emmilou
Od grzechu gorsza jest samotność
Oko Boga pod brudnym makijażem
W ciebie wpatrzone przed obcych bóstw ołtarzem
Kolejny raz przepastna noc wyrywa Cię na próbę sił
Kolejny raz przegrywasz z nią
Lecz wierzysz wciąż jakimś jednym cudownym tchnieniem
Na powrót staniesz się boskim stworzeniem
Czy już nie jest za późno?
Czy już nie jest za późno?
Dawnych miłości wyschnięte oceany
Czy już nie jest za późno?
Nie jest za późno...
Nie jest za późno...
Ścieżki sumienia śniegiem usypane.
Czy już nie jest za późno?
A ty płyń płyń
Do brzegu płyń ostatkiem sił
Twoja samotność gorsza jest niż grzech
Więc grzeszysz by zabić przed twoją samotnością lęk
You got a feel me up...
Od grzechu gorsza jest samotność
You got a feel me up...
Samotność gorsza jest niż grzech
Od grzechu gorsza jest samotność
You got a feel me up...
Samotność gorsza jest niż grzech.
Od grzechu gorsza jest samotność
You got a feel me up...
Samotność gorsza jest niż grzech
Od grzechu gorsza jest samotność
Gorsza niż grzech.
Gorsza niż grzech.
Gorsza niż grzech.
You got a feel me up...
Nie będę pytać jeśli już od dawna wiem
Nie będę słuchać nawet gdyby było mi lżej
Nie będę prosić, nie, nie będę prosić cię
Nie będę czekać na ciebie
Niech przyjdzie wielki ogień
Gdy chore myśli ranią mnie
I jeśli już nie znaczą nic
Słowa, które mówiłeś mi
I jeśli one nie znaczą już nic - odejdę stąd
Niech przyjdzie wielki ogień
Gdy chore myśli ranią mnie
I jeśli już nie znaczą nic
Słowa, które mówiłeś mi
I jeśli one nie znaczą już nic
Odejdę stąd już dziś, już dziś...
Będę krzyczeć, wzywać siły złe
Będę biec póki starczy sił, póki starczy sił
Będę bić, w nadziei swej, w nadziei swej
Niech przyjdzie wielki ogień
Gdy chore myśli ranią mnie
I jeśli już nie znaczą nic
Słowa, które mówiłeś mi
I jeśli one nie znaczą już nic
Odejdę stąd już dziś