Siedzimy u ciebie już chyba od zawsze
Który to papieros, która godzina?
Która to herbata na stół przypłynęła?
Ty chyba wciąż mój chłopak
Ja twoja dziewczyna
Siedzimy obok siebie
Lecz to wciąż za daleko
Czekam na ciebie
Czekam cierpliwie
Błękitny smok spoczywa na twym ramieniu
On jedyny wie o moim pragnieniu...
Dlaczego nie mówisz nic?
Patrzysz siÄ™ na mnie tak niepoczytalnie
Dlaczego nie mówisz nic?
Dlaczego nie może być całkiem normalnie?
Tego nie wie nikt
Chodźmy gdzieś potańczyć
Choć wiem, że nie lubisz
Muszę się stąd wyrwać
Trochę poszaleć
Nie umiem dłużej tak siedzieć w milczeniu
Ty chyba w ogóle zapomniałeś o moim istnieniu
Ta noc jest tak piękna, choć zwyczajna
Błękitny smok wie - ta noc jest tylko dla nas!
Dlaczego nie mówisz nic?
Patrzysz siÄ™ na mnie tak niepoczytalnie
Dlaczego nie mówisz nic?
Dlaczego nie może być całkiem normalnie?
Tego nie wie nikt
Dark, narrow streets, I still think of it
This place has no name, no mercy
Big, peering eye, it looks down from the sky
But I am not sure, if it can see
And if you protest, they will burn you alive
Oh, how does it feel to be really free?
Well, I could be deaf, and I could be blind, too
But still I have my feelings left
I'm looking for angel
Tender & sincere
I'm looking for angel
Someone who'd save me
(I'm looking, looking, looking for angel)
In these darkest days
I'm looking for angel
I hate this nameless place
Maybe there's still some emotion
But surely there is no respect
Oh, I won't complain & I won't despair
I just don't wanna go through all that again
I'm looking for angel...
I wish I could get out of this nameless place!
Is this so hard to understand?!
Is this so hard to realize?!
I'm not listening to what they say
'Cause I don't care, I don't care no more!
They love to talk about the truth
Then they watch you & control you
Doing things that are not fair
I don't care, I don't care - no more!
'Cause I'm looking for angel...
...I wish I could get out of this nameless place
Między nami coś nie tak
Między nami czegoś brak
Lecz niepotrzebnie złościsz się
Jakoś to będzie
Deszcz nadchodzi deszcz
Już czuję go na końcach moich rzęs
Deszcz prawdziwy cud
Rozkoszna ulga po ciężkim dniu
Krople dotykajÄ… ust
Płyną strumieniem
Tak czekałam na ten deszcz
Nasze zbawienie
Deszcz nadchodzi deszcz
Już czuję go na końcach moich rzęs
Deszcz prawdziwy cud
Rozkoszna ulga po ciężkim dniu
I gdzieś pomiędzy
Jednym twoim słowem
A jednym mym spojrzeniem
Jak tęcza się rozwiesi
Spokój i zrozumienie
Nic nie liczy siÄ™
Już nic nie liczy się
Znów jesteś obok mnie
Nic nie liczy siÄ™...
Deszcz nadchodzi deszcz
Już czuję go na końcach moich rzęs
Deszcz prawdziwy cud
Rozkoszna ulga po ciężkim dniu