Z oddali jak mgła
czas przypływa
Czas, co stracił swą moc
i dawno się zatrzymał

Zabierz mnie
Zabierz mnie tam
Gdzie wszystko dojrzewa
w ogrodzie ze snu

Znowu kończy się dzień
I nie wiem, już nie wiem
Obca staję się
sama dla siebie

Zabierz mnie
Zabierz mnie tam
Gdzie głosy radosne
i swój słyszę też

Zabierz mnie
Zabierz mnie tam
Gdzie pierwsze westchnienia
Serce mocniej bijące

Zabierz mnie
Zabierz mnie tam
Gdzie słyszę jak wołasz
"Edyta, do domu"

Zabierz mnie...


Jeśli ty nazywasz to dobrem

To dobrem jest?
To ja najgorszym jestem dnem
Jeśli ty nazywasz to prawem
To prawem jest?
To jakim prawem wciąż niszczysz mnie?

Buntowniczka przeciw wszystkim
I wszystkiemu co wokół niej
Dzieje się
Jak ona śmie, jak ona śmie?!
I wbrew ogólnej filozofii
By czasem nie wychylać się
To jej się chce
Jej się chce

Ja się na to nie zgadzam
Nie zgadzam się!
O zdanie nikt nie pytał mnie!
Myślisz, jesteś mądrzejszy
I lepiej wiesz
Kiedy szanować zaczniesz wreszcie mnie?!

Buntowniczka przeciw wszystkim
I wszystkiemu co wokół niej
Dzieje się
Jak ona śmie, jak ona śmie?!
I wbrew ogólnej filozofii
By czasem nie wychylać się
To jej się chce
Jej się chce

Kontrowersyjne dziewczę
Może zbyt młode jeszcze, wciąż
Kontrowersyjna dziewczynka
Nie boi się złego wilka, nie!
Odwieczna buntowniczka
Swych praw orędowniczka, tak!

I wbrew ogólnej filozofii
By czasem nie wychylać się
To jej się chce
Jej się chce