Zapisz swoję ulubione piosenki Edyty Bartosiewicz

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Między nami coś nie tak

Między nami czegoś brak
Lecz niepotrzebnie złościsz się
Jakoś to będzie

Deszcz nadchodzi deszcz
Już czuję go na końcach moich rzęs
Deszcz prawdziwy cud
Rozkoszna ulga po ciężkim dniu

Krople dotykają ust
Płyną strumieniem
Tak czekałam na ten deszcz
Nasze zbawienie

Deszcz nadchodzi deszcz
Już czuję go na końcach moich rzęs
Deszcz prawdziwy cud
Rozkoszna ulga po ciężkim dniu

I gdzieś pomiędzy
Jednym twoim słowem
A jednym mym spojrzeniem
Jak tęcza się rozwiesi
Spokój i zrozumienie
Nic nie liczy się
Już nic nie liczy się
Znów jesteś obok mnie
Nic nie liczy się...

Deszcz nadchodzi deszcz
Już czuję go na końcach moich rzęs
Deszcz prawdziwy cud
Rozkoszna ulga po ciężkim dniu


Jeśli ty nazywasz to dobrem

To dobrem jest?
To ja najgorszym jestem dnem
Jeśli ty nazywasz to prawem
To prawem jest?
To jakim prawem wciąż niszczysz mnie?

Buntowniczka przeciw wszystkim
I wszystkiemu co wokół niej
Dzieje się
Jak ona śmie, jak ona śmie?!
I wbrew ogólnej filozofii
By czasem nie wychylać się
To jej się chce
Jej się chce

Ja się na to nie zgadzam
Nie zgadzam się!
O zdanie nikt nie pytał mnie!
Myślisz, jesteś mądrzejszy
I lepiej wiesz
Kiedy szanować zaczniesz wreszcie mnie?!

Buntowniczka przeciw wszystkim
I wszystkiemu co wokół niej
Dzieje się
Jak ona śmie, jak ona śmie?!
I wbrew ogólnej filozofii
By czasem nie wychylać się
To jej się chce
Jej się chce

Kontrowersyjne dziewczę
Może zbyt młode jeszcze, wciąż
Kontrowersyjna dziewczynka
Nie boi się złego wilka, nie!
Odwieczna buntowniczka
Swych praw orędowniczka, tak!

I wbrew ogólnej filozofii
By czasem nie wychylać się
To jej się chce
Jej się chce


Nie znamy się my jeszcze się nie znamy
Choć dzieli nas szerokość naszych ramion
Zamknięci tak w swych twierdzach samotniach
Przez ścianę

Teraz gdy nie możesz w nocy spać
Teraz gdy przez ścianę słyszę twój przyspieszony oddech
Teraz kiedy przyszłam na twój świat
Możesz zawsze do mnie wpaść

To może dziś zajrzyj o piątej
Przerwijmy już to straszne milczenie
Herbatę podam w różowej porcelanie
Jeśli to w ogóle ma jakieś znaczenie

Teraz gdy nie możesz w nocy spać
Teraz gdy przez ścianę słyszę twój przyspieszony oddech
Teraz kiedy przyszłam na twój świat
Możesz zawsze do mnie wpaść